| Śmiechowisko! |
| Wpisany przez Angelika |
| środa, 19 maja 2010 14:31 |
|
- Poproszę zeszyt w kółka - mówi pierwsza. - Niestety, nie ma takich zeszytów - mówi sprzedawca. - Są tylko w kratkę, w linie lub czyste. - Ale ona głupia, chciała zeszyt w kólka - mówi druga. - No cóż - odpowiada sprzedawca. - Są różni ludzie... A co dla pani? - Poproszę globus Krakowa.
- Zupełnie nie rozumiem tych ludzi - mówi po chwili jeden z nich. - Pełnia sezonu, a tu ani żywej duszy!
- Jasiu, zaprowadź panów archeologów w to miejsce, gdzie znalazłes stare monety. - To niemożliwe, proszę pani. - Dlaczego? - Bo dzisiaj muzeum jest zamknięte...
- Prawda, synku. - To kto mnie przyniósł w grudniu?
- Tatusiu, ale ja chyba nie zasługuję na tyle miłości.
- Ej, krowa, co ty robisz na tym drzewie? - pyta sroka. - A, tak tylko przyszłam sobie podjeść wisienek. - Ale to przecież brzoza, a nie wiśnia. - Spoko, wisienki mam w słoiczku.
- Baco, co macie na swą obronę? - pyta sędzia. - Czołg w stodole! |



Dwie blondynki w sklepie: