Strona Główna Nasz Patron
Nasz Patron
18 maj- Rocznica urodzin naszego rodaka
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 08 września 2009 08:44

Papież oczami Gimnazjalistów:

Osobista „Ewangelia cierpienia” towarzyszyła Karolowi Wojtyle od najmłodszych lat.Już jako dziecko, a następnie młodzieniec doświadczył utraty bliskich – matki, brata, ojca oraz był świadkiem ich cierpienia.Trudno zrozumieć wyjątkową postać Jana Pawła II i Jego niezwykły pontyfikat nie znając miejsc, w których „wszystko się zaczęło”. Przez całe życie bowiem Karol Wojtyła – jako wikariusz, biskup, metropolita krakowski, a wreszcie jako przywódca duchowy setek milionów wiernych na całym świecie – nie zapomniał o swojej „małej ojczyźnie’ – o Wadowicach. I właśnie dzięki temu tak dobrze rozumiał ludzi, potrafił bezbłędnie wyczuwać ich potrzeby, zdobywać ich miłość i zaufanie. Dzięki temu, że pamiętał o swoich korzeniach,stał się bliski zarówno mieszkańcom miast, wiosek, rzymskiej metropolii czy osady zagubionej w Andach, jak i wspólnocie plemiennej zamieszkującej serce Afryki.
Jakub


Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem. Lata Jego pontyfikatu zmieniły niejednego obywatela świata. We wszystkich ludziach zostawił wspomnienie dobrego i mocno wierzącego w Boga. Dzięki jego nauczaniu wielu ludzi uwierzyło w Jezusa Chrystusa. Jan Paweł II jest dla mnie wzorem do naśladowania. Może być autorytetem dla każdego wierzącego człowieka. Mnóstwo ludzi przywiązało się do Papieża, kiedy go zabrakło nie mogli się z tym pogodzić.. Ale uwierzyli, że Jan Paweł II jest Święty. Jan Paweł II nauczył mnie tolerancji. Dla niego nie była ważna narodowość, wyznanie, płeć, wiek oraz to czy człowiek był biedny czy bogaty.Nauczył mnie tego, że ludziom trzeba wybaczać, bo nie można żyć w zakłamaniu oraz tego, że wszystko da się załatwić dobrocią, miłością i spokojem, a nie złem czy siłą.Jan Paweł II oddał się całkowicie Bogu i Jego Matce. Dowiódł, że wiara czyni cuda. Na świecie brak teraz takich ludzi, ale starajmy się nie zapominać o Papieżu – Polaku, który uczynił wielkie rzeczy dla ludzi i Kościoła we współczesnych czasach.
Monika


Jan Paweł II za życia był wielkim człowiekiem. Nauczył nas jak prawdziwie kochać, jak być dobrymi i uczciwymi ludźmi.Rozbudził we mnie wiarę i chęć stawania się lepszym człowiekiem. Ojciec Święty był i jest wspaniałym przewodnikiem mojego życia. Uważam Go za wielki autorytet i wzór do naśladowania.Jan Paweł II był bardzo znany i kochany przez wszystkich ludzi. Ponieważ Papież nie tylko mówił i nauczał, ale przede wszystkim czynił dobro, bronił swoich wartości i przekonań, rozumiał problemy innych ludzi. Jestem ogromnie dumna z tego, że był Polakiem, najwybitniejszym w naszej historii, że mogłam żyć w czasach Jana Pawła II.Swoim postępowaniem zasłużył na miano Przywódcy Bożej Idei. Mimo, że nigdy nie udał mi się uczestniczyć w spotkaniu z Janem Pawłem II, moja miłość do Niego mi to wynagradza,bo wiem, że duchowa łączność jest ważniejsza.
Sylwia


Kiedy 2 kwietnia 2005 roku odszedł nasz ukochany Ojciec Święty, poczułam się tak, jakbym straciła kogoś najbliższego. Bardzo kochałam Papieża, chociaż nigdy tego nie okazywałam. Nie miałam tego szczęścia, aby przynajmniej uścisnąć Jego dłoń. Dziś brakuje mi Jego. Tak naprawdę zrozumiałam ile dla mnie znaczy dopiero po jego śmierci ...Jeszcze za życia wydawał mi się Papieżem, który nawet nie wie o moim istnieniu. Dziś nasuwa mi się pytanie: „Dlaczego rozumiemy swoje błędy dopiero po stracie kogoś ??? Dokładnie pamiętam 2 kwietnia 2005 Wieczorem, jak każdego innego wieczoru, siedziałam przed telewizorem. Wiedziałam, że z naszym Papieżem jest coraz gorzej.W telewizji nie mówiono o nikim innym – tylko o Nim. Uznałam, że w telewizji nie ma nic ciekawego, więc sięgnęłam po pilota od wieży i zaczęłam słuchać muzyki.To dziwne, ale o 21:30, jakby czuła co się stanie, włączyłam telewizor.„Serce papieża przestało bić” , „Papież Polak odszedł do Królestwa Niebieskiego” , „Nie ma już z nami Karola Wojtyły...”
Zupełne oszołomienie, zamęt, brak słów, by to opisać ...Mama weszła do mojego pokoju, widział po mojej minie, że wiem co się stało.Dopiero wtedy poczułam, że ten Polak, którego nie znałam i który nie wzbudzał we mnie żadnych emocji teraz wydawał mi się bliskim znajomym, poczułam, że odszedł człowiek, którego kochałam, chociaż za dobrze nie znałam. Przesiedziałam bez ruchu kilka godzin. Tyle myśli przewinęło mi się przez głowę. Jedynie co czułam to żal do siebie i taka dziwna pustka .... Od tego czasu zmieniłam się. Sądzę, że na lepsze. Już nie opuszczam Mszy świętej niedzielnej, chodzę na roraty, na nabożeństwa majowe, chociaż wcześniej tego nie robiłam. Byłam z tych „wierzących niepraktykujących”. Z dnia na dzień żal i smutek mijał, ale ta pustka nie. Dzięki Karolowi Wojtyle nauczyłam się myśleć o innych, A nie tylko o sobie. Nie kłamię, bo uważam, że uczciwość to ważna cecha w życiu człowieka – nie lubię, jak ktoś „nawija mi makaron na uszy”. Oczekuję szczerości od innych. Pisząc ten tekst początkowo nie wiedziałam, że coś takiego napiszę ... Chciałam ściągnąć jakiś artykuł z Internetu, coś nazmyślać, ale to ważny temat i dlatego szczerość też jest ważna. Poza tym nie jestem już taką egoistką jak kiedyś. To najważniejsze rzeczy, jakich nauczył mnie Papież i za które bardzo Mu dziękuję. Jan Paweł II stał się dla mnie o wiele ważniejszy, niestety dopiero po śmierci. Co prawda lepiej późno niż wcale, ale trochę mam do siebie żal i ubolewam nad tym, że nie starałam się tego zrozumieć wcześniej. Może byłam za mała? Modlę się o szybką beatyfikację Jana Pawła II – Papieża, który pozostał człowiekiem ...”
Angela



Jan Paweł II był dla mnie nie tylko Papieżem, ale również wspaniały człowiekiem. Był dla mnie jak drugi ojciec, który zawsze potrafił pocieszyć i podnieść na duchu. Miał bardzo dobry kontakt z młodzieżą i to między innymi sprawiło, że Go pokochałam. Potrafił żartować, śmiać się z samego siebie, nigdy nie wstydził się łez i za to właśnie Go podziwiam. Chociaż był tak daleko ode mnie, to w trudnych chwilach czułam się tak, jakby był blisko mnie i dawał mi radę. Ojciec Święty potrafił zrozumieć ludzkie cierpienie, bo przecież i jego życie nie było „usłane różami”. Każde cierpienie znosił z pokorą, której nam czasami brakuje. Gdy w 2005 roku ciężko chorował, modliłam się o Jego zdrowie. Jednak stało się tak jak Bóg chciał i Ojciec Święty odszedł do Pana ... Było to dla mnie ciężkie przeżycie. Jednak wiem, że Ojciec Święty tak naprawdę wcale nas nie zostawił. On dalej jest z nami i kocha nas.
Marta



Od kiedy pamiętam, od kiedy jestem, zawsze Papieżem był Jan Paweł II. Było to dla mnie rzeczą normalną, że Polak jest Papieżem, dopóki nie zobaczyłem Go na żywo. Przeszło przeze mnie uczucie, którego nie da się opisać i poczułem, że jest mi naprawdę bliski. Zaimponował mi sposób w jaki przemawiał do ludzi. Mówił o rzeczach niemodnych, a jednak ludzie Go słuchali. Przyciągał wiernych jak magnes. Dziś Papież jest dla mnie niedoścignionym ideałem. Nie zapomnę Go i będę jeszcze bardziej wgłębiać się w jego nauki. Ojca Świętego kocham za to kim był, za to, że Jego życie było czytelnym znakiem o prymacie Boga w życiu, za to, że nie tylko uczył, ale żył Bogiem na co dzień. Jan Paweł II był i jest potwierdzeniem tego, że naprawdę można żyć Ewangelią.
Tak – ten nasz kochany Papież zmienił świat, docierając do naszych najgłębszych pokładów dobra, radości, wrażliwości, zadumy, a nawet weny twórczej. To nic, że tego wszystkiego często nie widzimy u innych, może kiedyś zaowocuje ? To nic, że niektórzy tak pięknie potrafią o nim mówić czy śpiewać, a w życiu to już inaczej postępują i wręcz przecząc temu, o co prosił nas i ich Jan Paweł II. Codziennie uczymy się ufności do Boga – a więc dlatego powinniśmy przypominać sobie słowa Jana Pawła II – jeżeli chcemy żyć nim częściej niż raz w roku. Dlatego musimy codziennie zaczynać od siebie, nie oglądając się na innych, próbować być takimi, jakimi Papież chciałby, żebyśmy byli ... Jeśli jesteśmy katolikami, nie możemy lękać się żyć Ewangelią oraz tym czym żył Jan Paweł II. Nie możemy o tym zapominać, bo pokus jest zbyt wiele na każdym kroku i każdy z nas – dzisiaj „gorący” – jutro może stać się „letnim i obojętnym” na prośby, słowa i naukę Jana Pawła II.
Przemek




Karol Wojtyła – Ojciec Święty – Jan Paweł II - był, jest i będzie moim wielkim autorytetem, ponieważ był wspaniałym człowiekiem. Kochał ludzi bez względu na to jak wyglądali, czym się zajmowali, jakiego byli wyznania. Po prostu kochał ich za to, że są. Staram się być taka, jak Papież – Jan Paweł II i uważam, że to wspaniała sprawa móc pochwalić się, że nasz Rodak zmienił ludzkość i jej poglądy na lepsze. Ojciec Święty Jan Paweł II odbył 104 pielgrzymki, odwiedził wszystkie zamieszkałe kontynenty. Najciekawsze jest to, że odwiedzał też ludzi innych wyznań czy religii. Nie przeszkadzało Mu to, chociaż był „Głową Kościoła Katolickiego”. Wielokrotnie spotykam się z nieakceptacją innej Wiery. Skoro uważamy Ojca Świętego za autorytet, to dlaczego tak się zachowujemy ? Nie rozumiem tego ... Jan Paweł II potrafił przebaczać, przykładem jest próba zabicia Papieża. Po powrocie do zdrowia Ojciec Święty odwiedził zamachowca w więzieniu – przebaczył mu. A ile razy my nie jesteśmy w stanie przebaczyć złego zachowania drugiej osoby ? Uważam, że wszyscy powinniśmy się wzajemnie szanować, kochać, bez względu na posiadany majątek, sposób zachowania, wygląd czy wyznawaną wiarę, a także nie wypominać tego, co było kiedyś. Życie jest zbyt krótkie na to, by się kłócić, złościć, gniewać i wzbudzać zło, dlatego powinniśmy się kochać, rozumieć i wzajemnie sobie pomagać. Jestem dumna z tego, że należę do „Pokolenia Jana Pawła II”.
Hania

Poprawiony: niedziela, 23 maja 2010 12:45
 
2 kwietnia - Rocznica śmierci naszego rodaka
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 08 września 2009 08:41

Jak wspominam Jana Pawła II ? Bardzo dobrze i bardzo pozytywnie… Dlaczego ? Ponieważ był wspaniałym i dobrym człowiekiem. Potrafił przekonać do siebie głowy innych religii. Jako pierwszy papież zjednoczył się z innymi wyznaniami. 

Potrafił mówić tak, aby ludzie nie mogli go nie słuchać.
Potrafił słuchać tak, aby ludzie chcieli do niego mówić.

Z każdym znalazł wspólny język, a zwłaszcza z młodzieżą. Mówił do nich w ich języku przekazując im wartości życiowe. Kochał nas bezgranicznie, bez względu na wszystko. Młodzież również go kochała i była do niego bardzo przywiązana. Można było się o tym przekonać, gdy Sługa Boży był u kresu swojego życia. Wtedy młodzież zebrana na placu św. Piotra w Rzymie płakała modląc się o zdrowie dla ukochanego Ojca Świętego. Był już za życia Święty. Czynił cuda swoją miłością i radością z życia. Nigdy nie miał lekko. Zawsze ktoś był przeciwny jego nauce i temu co robił.
Maciej

Jan Paweł II jest dla mnie największym autorytetem. Był to wspaniały i cudowny człowiek, który potrafił wybaczać i przemawiać do wielu ludzi, tak, że go słuchali. Jego miłość promieniowała wszędzie. Jego radosny uśmiech potrafił poprawić humor.Moim marzeniem było zobaczyć Papieża na własne oczy, ale nie udało się. Do dziś sprawia mi to wiele bólu. Choć nigdy nie byłam blisko Jana Pawła II, to jednak zawsze czułam jego bliskość, tak jakby stawał tuż przy mnie. Jan Paweł II to „mój Papież”.
Marta

Jan Paweł II – człowiek zawsze kochający.

Jan Paweł II był wspaniałym człowiekiem. W ciągu swojego życia pomógł wielu ludziom. Jego życie pełne niespodzianek zafascynowało wielu ludzi. Stworzyli oni wiele pięknych i interesujących filmów i nie tylko. Przez takie filmy zaczęłam inaczej spoglądać na Sługę Bożego. Po obejrzeniu filmów zrozumiałam, że ten człowiek całe życie cierpiał, ale wytrzymał zawsze, bo kochał Boga ponad wszystko. Nauczył mnie, że warto robić coś bezinteresownie i nie patrząc na przeszkody. Nauczył mnie, że życie jest tylko jedno i trzeba się cieszyć każdą minutą i sekundą spędzoną w gronie rodziny i przyjaciół. Całe życie poświęcił młodzieży i to jest piękne. Wspominając Jego nauki i rozmowy z młodzieżą zastanawiam się jak można tak kochać osoby, których się nie zna. ON POTRAFIŁ !
Sylwia

Jan Paweł II był człowiekiem wyjątkowym. Choć nie ma go już z nami od trzech lat, nadal odczuwamy ogromną pustkę po śmierci naszego Papieża. Zadając sobie pytanie: Kim był dla mnie? Na myśl nasuwa mi się milion odpowiedzi. Dopiero w dzień śmierci większość z nas uświadomiła sobie kim był, jak wiele znaczył i jak bardzo potrzebowaliśmy jego nauk. Miał niesamowity kontakt z młodzieżą z całego świata, sprawiał, że Jego słowa nie były zwykłymi i pustymi słowami. Jestem dumna, że miałam szczęście żyć wtedy, kiedy ON żył. Wiem, że tego czego dokonał w ludzkich sercach, nie dokona już nikt, a tego czego mnie nauczył nikt mi nie odbierze.
Martyna


Przez dwa dni w telewizji oprócz filmów o pontyfikacie i chorobie Jana Pawła II nie było prawie nic. W wieczornych wiadomościach pokazywano tysiące ludzi modlących się przed domem Papieża w Watykanie o Jego zdrowie. Wieczorem dnia 2 kwietnia 2005 roku oglądałem serial „Kryminalni”. I wtedy przerwano film i przekazano wiadomość o śmierci Jana Pawła II. To tak jakby wszystko umarło. Razem z całą rodziną uklękliśmy przed krzyżem i zaczęliśmy się modlić. Nie za niego, tylko do niego – już wiedzieliśmy, że jest ŚWIĘTY !!!
Dziękuję, że rozpaliłeś iskierkę wiary, która ukazała nadzieję, tak ważną w życiu oraz przypomniała o tak ogromnej miłości Boga. Moje serce cieszy się, że miałem okazję doświadczyć takiego Sługi Bożego. Dziękuję za każde słowo, uśmiech i takie serdeczne, pełne ciepła spojrzenie. Byłeś, jesteś i będziesz Wielki. JANIE PAWLE II –P DZIĘKUJĘ !!! Mam nadzieję, że będziesz już zawsze blisko mnie.
Marcin

Wspominając Jana Pawła II wspominam człowieka kochającego, wspaniałego, pomagającego innym bezinteresownie. Pomagał innym bez względu na czekające konsekwencje, bo dla Niego liczył się tylko człowiek. Dzięki Niemu polubiłem kremówki, chociaż wcześniej nie mogłem się do nich przekonać. Nauczył mnie tego, że w życiu nie są najważniejsze dobra materialne, ale rodzina i przyjaciele. San stracił rodziców i brata, a na wojnie przyjaciół, którzy byli bardzo młodzi i został sam. Dlatego szacunek i radość z chwil spędzonych z rodziną i przyjaciółmi jest ważna. Ale on zawsze w takich chwilach trzymał się bliska Boga, a mnie nie zawsze się to udaje. No i umiał przebaczyć !!! Miłość do Boga i drugiego człowieka jest w nim najpiękniejsza.
Gimnazjalista