Wygaszenie Niepublicznego Gimnazjum

Z dniem 31 sierpnia 2018 roku wygaszone zostało Niepubliczne Gimnazjum im. Jana Pawła II.

Po 18 latach żegnamy się z określeniem Niepubliczne Gimnazjum im. Jana Pawła II w Jastrowiu. Wy przebywaliście w nim dwa lub trzy lata, ja byłem lat 18. Przez te lata przewinęło się wielu nauczycieli i 463 absolwentów, tylu wykazuje rejestr wydanych świadectw.
Podziękowania kieruję do wychowawców i nauczycieli, którzy umiejętnie pomagali wychowankom zdobyć wiedzę. Próbowali rozbudzić w nich ciekawość świata. Starali się pogłębiać naukę na każdym przedmiocie. Przez te lata ich największym celem było naprowadzenie uczniów na taką drogę, aby wyrośli na wartościowych i uczciwych ludzi. Dziękuję Wam, drodzy pedagodzy, za trud serca, jaki okazywaliście każdemu uczniowi. Mam nadzieję, że wychowankowie będą swoich nauczycieli dobrze wspominać. Jeszcze raz wszystkim nauczycielom bardzo serdecznie dziękuję.

Dziękuję również rodzicom za współpracę i pomoc w możliwości ukończenia szkoły przez swoje kochane dzieci.

Z licznych wypowiedzi naszego Patrona św. Jana Pawła II, trzy myśli, szczególnie zapadły w mojej pamięci:

Myśl pierwsza:

„Cóż, powiedzieć!”

Ja, chciałbym powiedzieć:
Chciałbym kiedyś tu powrócić,
Chciałbym kiedyś tu zapukać,
Porozglądać się dokoła,
By, dzisiejszy dzień odszukać.

Myśl druga:

„Musicie od siebie wymagać,
nawet gdyby inni od Was nie wymagali”

Myśl trzecia:

„Każdy z Was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu swoje Westerplatte.
Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić.
Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć.
Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić.
Nie można zdezerterować.”

            Proszę przeczytajcie słowa wiersza, tego wiersza:
Nie wierzyłem”
Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
która była szeroka i rwista,
że przejdę ten most,
spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń.
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
            Nie wierzę, że przeszedłem.

                                                                Stanisław Mińko